
Podczas ostatniej wycieczki trafiło mi się popołudniowe słońce, które pięknie oświetliło wnętrze Gallarusa. Może te zdjęcia kogoś zainteresują bądź nawet zachęcą do odwiedzenia Półwyspu Dingle.


Okazało się, że żona Patricka jest miłośniczką dolmenów i kazała go sobie postawić na środku trawnika przed domem. A ponieważ pochodzi z wyspy Achill to kazała przywieźć te kamienie właśnie z Achill. I tak 10 lat temu Patrick wraz z braćmi oraz z pomocą dźwigu ustawili ośmiotonowy dolmen i teraz jego żona ma przed domem trochę rodzinnej wyspy Achill, trochę prehistorii a kawałek dalej - Morze Irlandzkie.
O podobnym współczesnym dolmenie pisałem już wcześniej o tutaj. A w Malahide byłem wraz z Panem Szczepankiem i Szczepanem Wędrownym. Oprócz sprawdzenia dolmenu znaleźliśmy 13 skrytek z różnymi skarbami, po czym leżąc w trawie nagraliśmy pasjonujący podcast (czyli audycję o geocachingu) a czym będzie w następnej notce już wkrótce. 























