Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film irlandzki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film irlandzki. Pokaż wszystkie posty

26.09.2013

Dookoła Irlandii z lodówką

"Nie jestem człowiekiem, który często się o coś zakłada. Jednakże niniejsza książka wcale tego nie potwierdza. W rzeczy samej powstała ona w rezultacie zakładu. 


Z natury nie piję dużo. Jednakże zakład, który doprowadził do powstania tej książki wcale tego nie potwierdza. Kiedy bowiem się zakładałem, byłem kompletnie pijany.

Wszystko co od tej pory przeczytacie jest świadectwem tego, co może się stać w wyniku jednej durnej imprezy z alkoholem."
"Dookoła Irlandii z lodówką" - prolog

Tony Hawks założył się, że jest w stanie w miesiąc objechać całą Irlandię autostopem mając za jedynego towarzysza lodówkę. Okoliczności zakładu zupełnie nie pamiętał, bo był pijany w sztok. Jednak zakład to zakład, więc Tony przyjechał z Anglii do Dublina, kupił małą lodówkę oraz wózeczek do jej ciągnięcia i ustawił się za miastem z wyciągniętym palcem autostopowicza. Co Tony przeżył, kogo spotkał, czego doświadczył w zachodniej Irlandii i co z tego wynikło - można przeczytać w książce "Round Ireland with a fridge". 


Na podstawie książki powstał również film, w ktorym autor gra samego siebie.
Film w wersji oryginalnej można znaleźć na YT. Zdecydowanie polecam jednak książkę :) 


Z ostatniej chwili:
Już wkrótce w ofercie Pendragon Tours znajdą się wycieczki po Irlandii z lodówką :)  


22.08.2013

Wikingowie - nowy serial

Serial "Vikings" produkcji irlandzko-kanadyjskiej sprawił, że spojrzałem na Wikingów z innej strony. Do tej pory, z irlandzkiej strony morza, widziałem ich jako najeźdźców, grabieżców, podpalaczy klasztorów ze świętymi księgami z Kells. Dzięki temu serialowi poznałem Wikingów od ich strony. I polubiłem ich.





Najpierw poruszali się po znanych sobie wodach, grabili słowiańskie kraje, lali się między sobą ale nie wypuszczali się na ocean. Nie mieli ani odpowiednich łodzi, ani nie wiedzieli jak orientować się na pełnym oceanie. Musieli więc sami dokonać kilku odkryć i wynalazków, aby wyruszyć w nieznane, na zachód. Spodobała mi się scena, kiedy idący wschodnim brzegiem Anglii mnich widzi wynurzający się z mgieł dziób łodzi Wikingów i laska wypada mu z ręki. Dla mnicha był to koniec jego pustelniczego życia (i życia w ogóle), a dla Wikingów było to odkrycie nowych lądów.    



Wikingowie zaczynają mordować, grabić i bezcześcić. Serial jest dobrze zrobiony i wciągający. Zacząłem lubić tych Wikingów (bo na razie atakują Anglię :). Inna niezła scena to sfingowany chrzest w rzece i Wiking, który z obawą odsuwa się od palca biskupa.  



Wiele scen kręcono w Irlandii, w Górach Wicklow i na jeziorze Lough Tay znanym też jako "Jezioro Guinnessa". Dowiedziałem się o tym od Piotra Janasza z jego bloga. Z jego strony pochodzi również poniższe zdjęcie z planu filmu "Vikings". 


1.03.2013

Jak kręcono Ojca Teda

Dla miłośników Ojca Teda - film dokumentalny o kulisach kręcenia serialu "Father Ted". Akcja tego kultowego serialu dzieje się na małej wyspie u zachodnich wybrzeży Irlandii. Trzech księży i ich gospodyni przeżywają takie przygody, których nie przeszłaby żadna plebania w Polsce. Nieznane nam humorystyczne podejście do spraw wiary i duchowieństwa. Trzecia seria była tak śmieszna, że główny aktor, czyli ojciec Ted Crilly (Dermot Morgan) zmarł zaraz po nakręceniu ostatniego odcinka. 


27.01.2013

Filmy irlandzkie - Policja czyli Garda

Filmy z irlandzką policją, które tu proponuję to komedie, wcale niepodobne do amerykańskich albo nawet polskich filmów z dzielnymi gliniarzami, którzy wsadzają gangsterów za kratki. Irlandzka policja nie jest wcale podobna do polskiej policji i społeczeństwo też ich inaczej traktuje. W tych irlandzkich filmach oprócz akcji liczy się również specyficzny humor oraz cały irlandzki krajobraz, irlandzkie klimaty, dialogi, akcent i dystans do swoich irlandzkich wad. 



Perrier's Bounty, 2009 (Sposób na gangstera). Ten film polecałem już w cyklu "czarne komedie" jako zabawny film o przestępcach i zagęszczającej się atmosferze. W świecie gangsterów policja jest zawsze obecna, ale w Irlandii ta reguła się jakoś nie sprawdza. Jedna scena z policyjnym samochodem na cały gangsterski film - to taka metafora irlandzkiej przestępczości.

The Guard, 2011 (Gliniarz). Gliniarz z Galway trafia na ślad przemytników narkotyków. Przydzielają mu czarnego jankesa z FBI. Jak się szybko okazuje, Gliniarz jest zwykłym rasistą, więc agent FBI zaczyna szybko poznawać Irlandię od drugiej strony. Pukając do domu gdzieś na Connemarze słyszy: "Jesteśmy w Irlandii, jeśli chcesz gadać po angielsku, to jedź do Anglii". Jest tu zakopana w torfie broń IRA, są prostytutki z Dublina zamówione na "day off" przez Gliniarza, jest też strzelanina i nierozwiązana zagadka na koniec. A czy tytułowy Gliniarz jest bardziej durny, czy genialny - oceńcie sami.

Grabbers, 2012. Policjantka z Dublina przyjeżdża na wyspę Erin (w filmie to półwysep Inishowen), aby przez dwa tygodnie zastępować lokalnego szeryfa. Nie zanosi się, żeby miała tu dużo pracy, jednak w tym samym czasie poławiacze homarów wyławiają z oceanu krwiożercze monstrum, które przybyło z kosmosu. Obcy ma alergię na alkohol, więc mieszkańcy zamykają się na cała noc w lokalnym pubie, aby się odpowiednio uodpornić. Garda stawia czoła wrogim siłom z kosmosu. Film chyba najlepiej oglądać na niezłym cyku.

19.09.2012

Arany - wyspa Inisheer

Inisheer to najmniejsza z trzech wysp Aran. Leży blisko lądu, można się na nią łatwo dostać jednym z promów kursujących z Doolin. Wyspa Inisheer to sposób na poznanie magii słynnych Aranów, które leżą na zachód od wybrzeży Irlandii, na Oceanie Atlantyckim. Na stałe mieszka tu około 250 osób (nie licząc leprechaunów).



Arany przyciągają swoją surowością krajobrazu, językiem irlandzkim, który jest tu na codzień uzywany, tradycyjnym sposobem życia mieszkańców i ich przyjaznym nastawieniem. Na Aranach historia miesza się z legendami, ocean z wiatrem i szarymi nagimi skałami a obok prawdziwych domów stoją chatki irlandzkich skrzatów czuwających nad spokojem Aranów.



Prom płynie z Doolin około pół godziny, na portowym nabrzeżu czekają lokalni przewodnicy oferujący swoje usługi. Pojazd widoczny poniżej przeznaczony jest dla pasjonatów serialu Father Ted, którego akcja toczy się na fikcyjnej wyspie Craggy Island, czyli tak naprawdę - właśnie tu.



Bardzo popularne są dorożki, objechanie wyspy zajmuje wraz ze zwiedzaniem około dwóch godzin. To wersja ekspresowa zwiedzania - tym sposobem można zobaczyć krajobraz, zrobić sobie fotkę przy wraku statku Plassey, porozmawiać z woźnicą i w sam raz zdążyć na prom powrotny.



Innym rozwiązaniem jest wypożyczenie roweru. Koszt ten sam co dwugodzinnej dorożki, a korzystać z pojazdu można bez ograniczeń. Po południu, kiedy zniknie większość odwiedzających a kilwater ostatniej łodzi zmierzającej na ląd rozpłynie się w falach Atlantyku, Inisheer może ukazać w pełni swój surowy i dziki urok.



Wyspa jest na tyle mała, że można ja nawet obejść wzdłuż wybrzeża. Przez większość trasy nie spotka się nikogo, poza ptakami, krowami i owcami. Szlak wokół wyspy wyznaczają kamienie z wymalowanymi wielkimi czerwonymi znakami. Na tej trasie rower zdecydowanie się nie przyda.



W wielu miejscach zobaczyć można tradycyjne irlandzkie łodzie currach, niektóre z nich są w ciągłym użyciu, inne stoją przed domami jako pamiątka po przodkach i jako tradycyjny element krajobrazu Aranów.



Większość mieszkańców mieszka w jedynej miejscowości na Inisheer w północnej części wyspy, w pobliżu portu i krótkiego pasa startowego. Małe samoloty Aer Arann zapewniają szybki kontakt z lądem w razie potrzeby.



Zostanie na noc to propozycja dla miłośników zarówno wschodów jak i zachodów słońca kąpiącego się w wodach Atlantyku. Na Inisheer jest hotel, kilka pensjonatów B&B i jeden przyzwoity hostel oraz dwa puby. W pół godziny po zachodzie można znaleźć się w jednym z nich.  



Tuż przy plaży i porcie jest też pole namiotowe z zadbanymi sanitariatami.



Pobyt na Inisheer pozwala zasmakować Aranów, ale nie zastąpi wizyty na największej z wysp - Inishmore, której poświęciłem już sporo wpisów na tym blogu. Na Inisheer trudno jest się zgubić, bo jest za mała. Nie ma tu również tajemniczych kamiennych fortów sprzed tysięcy lat. Jest za to malowniczo położony średniowieczny kościółek, są ruiny zamku na wzgórzu, są kamienne murki, deszcz, słońce, wiatr i ten bezmiar oceanu z każdej strony. Warto.

widok z Inisheer, na drugim planie środkowa wyspa - Inishmaan

12.01.2012

Filmy irlandzkie - bajeczki

Do pokaźnego zestawu irlandzkich filmów, które do tej pory przedstawiłem, dziś dodaję trzy kolejne pozycje, które oglądać można z przymrużonym okiem.
  
Irish Jam, 2006 (Irlandzki numer). Zabawna amerykańsko-irlandzka konfrontacja. Spłukany wesołek z USA podstępem wygrywa główną nagrodę w konkursie poetyckim i obejmuje w posiadanie jedyny w ubogiej irlandzkiej wiosce pub. Mieszkańcy wioski gromadzą się na przystani aby powitać zwycięzcę, ale kiedy z łódki wysiada czarny facet z białymi zębami, miejscowi są w szoku. Nowy właściciel pubu wnosi do zapadłej wioski nieznane do tej pory amerykańskie akcenty. Jest też oczywiście wątek miłosny i jedna wzruszająca scena. Przednia zabawa, o ile ktoś lubi przednie zabawy.


Summer Fling aka The Last of the High Kings, 1996 (Ostatnie takie lato). Film dla kolekcjonerów. Skomplikowany tytuł filmu nawiązuje do dawnej historii Irlandii i epoki arcykrólów ale połączenia tytułu z właściwą fabułą są raczej naciągane. Być może nastolatki, które zatrzymały się w rozwoju okrzyknęłyby ten obraz filmem sezonu. Co dobrego mógłbym powiedzieć o tym filmie – kilku dobrych irlandzkich aktorów dobrze gra swoje epizodyczne role. Poza tym – najgorszy z irlandzkich filmów, które do tej pory obejrzałem.


Leap Year, 2010 (Oświadczyny po irlandzku). Najprzyjemniejsza z dzisiejszych bajeczek. Oparta na jednym ze starych irlandzkich zwyczajów - możliwości oświadczenia się przez kobietę w przestępnym dniu - 29 lutego. Oczywiście wyczytać o tym można głównie w książkach albo u mnie na blogu, bo tradycja ta jest obecnie kompletnie przez młodych Irlandczyków zapomniana. Jednak film jest całkiem niezły. Dziewczyna z Ameryki przybywa do Irlandii, aby oświadczyć się swojemu chłopakowi, który akurat tego dnia przebywa służbowo w Dublinie. Przez cały film oglądamy jak Anna przemierza Irlandię z zachodu na wschód w towarzystwie rodowitego Irlandczyka. Mamy znowu amerykańskie oczekiwania kontra irlandzkie warunki, irlandzkie mierzenie czasu i amerykańskie przyzwyczajenia – bardzo fajna zabawa, o ile ktoś lubi fajną zabawę :)

O tym zapomnianym irlandzkim zwyczaju pisałem dwa lata przed powstaniem powyższego filmu. Rok przestępny to taki, który dzieli się bez reszty przez 4. A nam niedawno zaczął się niedawno 2012, który znowu rokiem przestępnym jest, więc - dziewczyny - do dzieła :)

10.12.2011

Filmy irlandzkie - konflikt w Irlandii Północnej

Irlandia Północna od momentu swojego powstania w 1921 była sceną wielu dramatycznych wydarzeń. Po jednej stronie - zwolennicy Irlandii wolnej od rządów brytyjskich, a po drugiej - wierni poddani brytyjskiej Królowej. Katolicy i protestanci. Bojownicy Ulsteru i Irlandzka Armia Republikańska. Jedni i drudzy czują się Irlandczykami, a ich krew ma ten sam kolor. Polecam dziś cztery wymowne filmy na ten temat.   
   
Bloody Sunday, 2002 (Krwawa niedziela). Miasto Derry zwane przez Brytyjczyków Londonderry, pogranicze Republiki Irlandii i Irlandii Północnej, katolicy i protestanci, dwie religie, jeden Bóg. Film nakręcono w bezpiecznym Dublinie, bez sztucznego oświetlenia i przy użyciu kamery trzymanej w rękach. Wszystko po to, by dokładnie oddać dramat z dnia 30 stycznia 1972 roku, kiedy to brytyjscy komandosi otworzyli ogień do uczestników pokojowego marszu w katolickiej dzielnicy Bogside. Na miejscu zginęło 13 osób. To wydarzenie spowodowało nasilenie zamachów bombowych organizowanych przez IRA. Film pokazuje drobiazgowo jak ten tragiczny dzień się zaczął i jaki przebieg miały wydarzenia Krwawej Niedzieli. Zobacz fragment Bloody Sunday znana jest również dzięki tej piosence.
 
Nothing Personal, 1995 (Nic osobistego). Belfast rok 1975. Podczas kruchego rozejmu trwającego 24 godziny poznajemy obie strony konfliktu: członków protestanckich paramilitarnych bojówek oraz członków Irlandzkiej Armii Republikańskiej. Film bardzo dobrze pokazuje motywy ich działania i mechanizm nakręcania się spirali nienawiści, która jednych i drugich napędza do wzajemnego mordowania się. W filmie nie czuć stronniczości, obecny jest za to gniew po obu stronach, porywczość, stare urazy i chęć zemsty. Są też ludzie, którzy chociaż odmawiają udziału w tym szaleństwie to muszą stać się jego ofiarami. W tych warunkach każdy rozejm wydaje się kruchy a każda nadzieja na normalność - nierealna. Jeden człowiek musi zabić drugiego - i nie ma w tym nic osobistego. 

Omagh, 2004 (Zamach w Omagh). Wygląda na to, że po ponad 30 latach konfliktu w Irlandii wreszcie zapanuje spokój. Jest środek lata - rok 1998. Irlandczycy mają już dość bratobójczych walk i chcą żyć bez strachu dlatego w nadchodzącym referendum będą głosować za rozbrojeniem i pokojem na Wyspie. Jednak niespodziewanie pośrodku małej miejscowości Omagh wybucha bomba. W zamachu ginie 29 osób a kolejnych 220 trafia do szpitala. Do zamachu przyznaje się Prawdziwa IRA (Real IRA), która nieudolnie stara się kontynuować myśli niepodległościowe. Jednak od tego momentu RIRA staje się synonimem bezdennej głupoty i najgorszego irlandzkiego terroryzmu; w zamachu poszkodowani zostali bez wyjątku wszyscy. W Omagh, gdzie do tej pory katolicy z protestantami żyli bardzo zgodnie rozpoczyna się ostatecznie proces pokojowy. Zobacz fragment.
 
Five minutes of Heaven, 2009 (Pięć minut nieba). Rok 1975, Irlandia Północna. Nastoletni Alistair wstępuje jako ochotnik do protestanckiej bojówki UVF. W ramach bojowego chrztu strzela do młodego katolika - Jima. Przypadkowym świadkiem zabójstwa jest brat Jima - mały Joe. Mijają 33 lata i dochodzi do ich ponownego spotkania. Alistair - protestancki zabójca, który nie umie sobie ułożyć życia, bo wszędzie widzi małego Joe ma z nim spotkać się przed telewizyjnymi kamerami. Joe przez całe dorosłe życie planował jak zemścić się na człowieku, który zniszczył jego świat i teraz będzie miał wreszcie okazję. Czy możliwe będzie pojednanie, czy jednak zwyciężą emocje i niegasnąca chęć zemsty? Bardzo dobry i mądry film podsumowujący długi okres konfliktu w Irlandii Północnej. Zobacz fragment.

10.11.2011

Filmy irlandzkie - horrory

Przed jednym z ważniejszych staroirlandzkich świąt - Samhain - przedstawiam trzy filmy w zbliżonym nastroju (zwanym obecnie helołin). 
  
Evil Breed - The Legend of Samhain, 2003. Grupka amerykańskich studentów przybywa do Irlandii aby pod okiem swojej nauczycielki poznawać wierzenia i obrzędy druidów. Tymczasem w pobliskiej opuszczonej kopalni ukrywa się ostatni zmutowany potomek starego klanu ludożerców. Rzecz dzieje się w irlandzkich lasach (!) tuż przed Halloween czyli starym celtyckim festiwalem Samhain. Główne role w filmie grają aktorzy amerykańskich filmów XXX, jednak tym razem są dość grzeczni. 

Dead Meat (Martwe mięso), 2004. Choroba wściekłych krów przeniosła się na ludzi, którzy zamieniają się w zombie. Epidemia zajęła już prawie całe hrabstwo Leitrim. Z życiem próbuje ujść przypadkowa kobieta i lokalny grabarz. Gdyby nie patrzeć na ten film jak na słaby niskobudżetowy horror, to będzie to świetna parodia horrorów. Aktorzy bez żadnego doświadczenia, naturalne dialogi z domieszką irlandzkiego humoru, walka z zombie przy użyciu kija do hurlinga i ta scena, kiedy grabarz uciekając przed żywymi trupami przez ruiny klasztoru wspomina turystce o generale Cromwellu. Akcja cały czas na świeżym irlandzkim powietrzu, w pięknej scenerii.

Boy Eats Girl, 2005. Chłopak zostaje przywrócony do życia przy pomocy tajemnej księgi służącej do wskrzeszania misjonarzy. W wyniku błędu budzi się jednak jako zombie – nosiciel, po czym nie wiedząc o tym zaraża całą swoją klasę. Zwraca uwagę scena szatkowania żywych trupów przy pomocy popularnej w Irlandii maszyny do przycinania żywopłotów przy drodze. Film nakręcono w Dublinie i na wyspie Man.

10.10.2011

Filmy irlandzkie - tragikomedie

Dziś przedstawiam filmy, które nie mają polskiej wersji językowej, tak bardzo są irlandzkie. Tragikomedie odkrywające narodowe wady i uprzedzenia, niskobudżetowe filmy w których obok słabych komików i naturszczyków główne role grają przeróżne skojarzenia, ludzka głupota oraz sytuacje z życia wzięte. Trochę takie irlandzkie Misie i Rejsy ale w dużo mniejszym wymiarze. 
  

Adam & Paul (2004). Dzień z życia dwóch przegranych, zepchniętych na margines Dublina kumpli, którzy wspólnie szwendają się po ulicach miasta próbując ukraść coś do jedzenia, wysępić papierosa lub piwo i skołować kasę na działkę czegokolwiek, co poprawi ich szarą i beznadziejną rzeczywistość. Film utrzymany jest w konwencji komedii, chociaż perypetie Adama i Paula są co najmniej dołujące a cały ich świat jest w strzępach. Film jednak śmieszy. Dla irlandzkich kinomanów - pozycja obowiązkowa.

Zonad (2009). Na podłodze pewnego domu w małym miasteczku Ballymoran pojawia się nieprzytomny obcy ubrany w obcisły czerwony lateksowy strój. Miejscowi Irlandczycy zgodnie wysnuwają logiczny wniosek, że to przybysz z obcej planety. Kiedy lateksowy uciekinier z zakładu odwykowego dla alkoholików budzi się, czeka już na niego umeblowany dom, darmowe drinki i jedzenie oraz wiele kobiet spragnionych czegoś nieziemskiego. Sielankowe życie Zonada zostaje przerwane, kiedy pojawia się jego kumpel z odwyku, podający się za Bonada. Irlandzcy wieśniacy niczego nie podejrzewając kontynuują szlachetne tradycje odwiecznej irlandzkiej gościnności. 

Garage (2007). Tytułowy garaż czyli stacja benzynowa leży gdzieś w środkowej Irlandii, w małym miasteczku, gdzie wszyscy się znają od dziecka. Codziennie rano Josie otwiera drzwi i czeka na te kilka samochodów, które zatankują tu przez cały dzień. Ta praca jest dla niego szczytem marzeń, robiąc to samo od kilkunastu lat Josie czuje się spełniony i szczęśliwy. Pewnego dnia pojawia się na stacji młody David, którego wysłano tu na praktyki. Od tego momentu cały uporządkowany świat Josiego wywróci się do góry nogami.

5.10.2011

Zagadka średniowiecznej syrenki

Ruiny średniowiecznych budowli kryją w sobie wiele tajemnic. Za jedną z nich uważam wizerunki syren wyrzeźbione na ścianach męskich klasztorów i katolickich katedr w Irlandii. Syreny - pochodzące z mitycznego świata pół-kobiety, pół-ryby - swoim błyszczącym, wygłaskanym przez setki lat i tysiące dłoni kamiennym biustem przestrzegają przed pokusami rzeczywistego świata.  
  syrena w katedrze Św. Brendana, Clonfert 
Półnaga syrenka stała się symbolem pokus czyhających na irlandzkich wieśniaków i rybaków. Jej dodatkowe atrybuty - zwierciadło i grzebień przypominały z kolei żonom wieśniaków i rybaków aby nie popadły w próżność. Dlaczego akurat syrena? Czyżby mitologiczne syreny uwodzące swoim śpiewem marynarzy rzeczywiście odwiedzały Irlandię otoczoną samymi morzami?  
  syrena w opactwie Kilcooly
Jedna z legend mówi, że czasem syrena porzucała swój ogon i przybierała kobiecą postać by zamieszkać z mężczyzną. Na tej legendzie opiera się irlandzki film ONDINE, gdzie Alicja Bachleda-Curuś udając syrenę chroni się pod mężnym ramieniem rybaka Colina Farrella przed ścigającym ją kochankiem. Czyżby zagrożenie ze strony syren było w Irlandii tak realne, że średniowieczny kościół musiał przed nimi przestrzegać umieszczając ich wizerunki tuż obok ołtarza lub głównego wejścia do kościoła? 
  syrena w klasztorze Św. Marii, Clontuskert
Niektóre rzeźby irlandzkich syren zachowały się w dość dobrym stanie ponieważ są chronione dachem. Jednak większość ruin w Irlandii jest pozbawiona dachu, tam wiatr i deszcz powoli zmywa wszystkie średniowieczne rzeźby. Po kilkuset latach wszystkie efekty pracy rzeźbiarzy z XV wieku znikają. 

Dowiedziałem się, że jest syrenka, która w ten właśnie sposób znika, więc postanowiłem ją odnaleźć i ocalić od zapomnienia. W tym celu pojechałem na zamek Kilkea, który jest zamknięty dla pospólstwa, prywatny i strzeżony przez kamery CCTV. Objechałem dwa razy cały teren zamku w poszukiwaniu jakiejś otwartej bramy, po czym wybrałem ustronne miejsce, przelazłem przez kamienny mur i przedarłem się w pobliże surowego zamczyska. 
  
Pierwszą osobą, na którą się natknąłem był pan siedzący okrakiem na kosiarce. Na mój widok wyłączył silnik. Wymieniliśmy uprzejmości pogodowe po czym przedstawiłem mu się jako poszukiwacz średniowiecznych syrenek. On przedstawił się jako właściciel zamku Kilkea. Przeprosiłem za nielegalne wtargnięcie na teren jego posesji ale on najwyraźniej uznał mnie za niegroźnego intruza, bo machnął na to ręką i wskazał na krzaki, w które miałem się zagłębić aby znaleźć swoją syrenkę. Na odchodne zawołał, że gdyby mnie złapali ochroniarze, to mam się powołać na niego. Odgarnąłem chaszcze i wszedłem na teren bardzo starego cmentarza.  
  
Pośród wysokich traw i oplatających wszystko bluszczy miałem odnaleźć kamienną syrenkę. Z ruin dawnego kościoła zostały resztki dwóch ścian, obszukałem je dokładnie ale oprócz kamiennego psa z ludzką głową nie znalazłem niczego godnego uwagi. Te ruiny były całkowicie zdominowane przez roślinność.  
  Kamień z rzeźbą syreny w ruinach kościoła na terenie zamku Kilkea
Kamień z syrenką minąłem już wcześniej i nawet zrobiłem mu zdjęcie, ale dopiero później pod innym kątem zobaczyłem nagie włosy i długi biust. Odgarnąłem liście i zobaczyłem całą resztę irlandzkiej syrenki czyli zwierciadło i grzebień. 
  syrena w ruinach kościoła na terenie zamku Kilkea
Szkoda, że nie można zabrać takiej syrenki ze sobą. Kolejne dzieło anonimowego średniowiecznego rzeźbiarza zniknie za jakiś czas. Kolejna irlandzka syrenka odpłynie w siną dal.    

Zobacz również: Sheela-na-Gig - naga wiedźma na kościelnym murze.

10.09.2011

Filmy irlandzkie - czarne komedie

Czarne komedie wydają mi się idealnym gatunkiem filmowym dla Zielonej Wyspy. Z jednej strony jest śmiesznie, a z drugiej - chciałoby się z tej radości strzelić sobie w łeb. 
  
In Brughes, 2008 (Najpierw zwiedzaj, potem strzelaj). Dwaj płatni zabójcy z Irlandii zostają wysłani przez swojego szefa na przymusowe wakacje do średniowiecznej Brugii. Na miejscu okazuje się, że jeden z nich ma za zadanie odstrzelić drugiego. Sprawy komplikują się, kiedy Ray nie wiedząc o ciążącym na nim wyroku postanawia sam się zabić, ponieważ dręczą go wyrzuty sumienia.      

Perrier's Bounty, 2009 (Sposób na gangstera). Zadłużony u lokalnego gangstera Michael bezskutecznie próbuje zdobyć pieniądze na spłatę długu, ale z każdą chwilą pogarsza swoją sytuację. Towarzyszy mu dawno niewidziany ojciec, który twierdzi, że umrze kiedy tylko zaśnie, ponieważ tak powiedziała mu sama Śmierć. W zagęszczającej się atmosferze chłopak postanawia sam rozprawić się z Perrierem i jego bandą.  

Film with me in it, 2008 (Film, w którym gram). Mark to słaby scenarzysta i początkujący aktor, mieszka w beznadziejnym mieszkaniu wraz z ciężko chorym bratem, brakuje mu pieniędzy na czynsz, więc unika swojego landlorda, w końcu rzuca go dziewczyna. Pewnego dnia w wyniku nieprawdopodobnego splotu wydarzeń w ciągu pięciu minut wszyscy tracą życie: chory brat, landlord i dziewczyna. Oraz pies. Tak zaczyna się film, w którym gra Mark.

10.08.2011

Filmy irlandzkie - travellersi

Travellersi to rodowici Irlandczycy, którzy zamiast osiedlić się w jednym miejscu jak normalni ludzie wybrali wieczną tułaczkę po Irlandii w swoich cygańskich pojazdach. Niektórzy ich nienawidzą, bo uważają ich za darmozjadów, niektórzy ich podziwiają za to, że wybrali wolność, ale jak któryś z travellersów wygra turniej bokserski, to kochają go wszyscy. Przedstawiam dziś filmy o tej tajemniczej grupie społecznej. Tytułem wstępu proponuję klik do Słowianina.   
  
Strength and Honor, 2007 (Siła i honor). Podziemny światek nielegalnego boksu na gołe pięści. Po tragicznym pojedynku Sean przyrzeka swojej umierającej żonie nigdy więcej nie stanąć w ringu. Kiedy jednak okazuje się, że dziedziczna choroba dotyka również jego syna, decyduje się złamać obietnicę, by pozyskać pieniądze na operację. Film nakręcono w Cork i w Kinsale. Dostał ponad 20 nagród na różnych festiwalach.

Trojan Eddie, 1996. Eddie po wyjściu z więzienia zaczyna pracować jako komiwojażer u charyzmatycznego przywódcy travellersów Johna Powera. Starzejący się cygański Godfather zakochuje się w młodej Kathleen, jednak dziewczyna tuż po ślubie ucieka wraz z niemałym posagiem i … bratankiem Eddiego. Tylko on może wiedzieć, gdzie szukać panny młodej i skradzionych pieniędzy. 

Into the West, 1992 (Na zachód). Niesamowity film, w którym główną rolę gra piękny biały koń – symbol cygańskiej wolności. Stary travellers odwiedza swojego syna (Gabriel Byrne), który osiedlił się w podłej dzielnicy Dublina. Dla swoich dwóch wnuków ma prezent – białego konia o imieniu Tir na nÓg. Dzięki temu chłopcy mogą poznać swoje prawdziwe korzenie, rozpoczyna się ich wyprawa w poszukiwaniu wolności czyli na zachód. 
  
Pavee Lackeen, 2005 aka Traveller Girl. Film zrobiony jako dokument, aktorami są członkowie jednej rodziny travellersów odgrywający własne życie, które poznajemy oczami dziesięciolatki. Winnie mieszka wraz z matką i licznym rodzeństwem w przyczepie niedaleko portu w Dublinie. Jest słabo wykształcona, bardzo wrażliwa i stara się zrozumieć dlaczego jej rodzina jest taka biedna podczas gdy Irlandia jest celtyckim tygrysem. Mnóstwo nominacji i nagród. 

The Field, 1990 (Pole). Tytułowe pole jest tu symbolem tego, co w życiu Irlandczyka jest ważne. Stary McCabe chce dla syna kupić pole, które jego rodzina od pokoleń dzierżawi. Uważa, że człowiek bez własnej ziemi jest nikim. Jednak pole zostaje wystawione na aukcję, którą ciężko będzie wygrać. Jednocześnie w okolicy pojawiają się irlandzcy travellersi, którzy żadnej ziemi nigdy nie mieli i mieć nie będą, bo mają całą Irlandię w swoim zasięgu.

Man About Dog, 2004. Trzech młodych travellersów wyrusza swoim mieszkalnym vanem z Belfastu wraz z pięknym chartem, który ma dla nich wygrać wszystkie wyścigi psów w całej Irlandii i zarobić kupę kasy. Świetna komedia z dobrym tempem, montaż zbliżony do Trainspotting, ale bez narkotyków, tylko szybkie tempo, jak to na wyścigach. Przy okazji można zobaczyć jeden z narodowych sportów Irlandii - wyścigi psów.

10.07.2011

Filmy irlandzkie - misjonarze i zakonnicy

Dla zrównoważenia poprzedniego wpisu o niedobrym kościele dziś przedstawiam trzy irlandzkie filmy o tym dobrym. 
  
St. Patrick: The Irish Legend, 2000 (Święty Patryk). Patryk porwany przez irlandzkich piratów ucieka z niewoli aby potem zostać zakonnikiem, wrócić do Irlandii i stać się jej głównym patronem. Najważniejsza z irlandzkich legend w wydaniu filmowym. Magia druidów, cuda św. Patryka i efekty specjalne tworzą w przybliżeniu obraz Irlandii w V wieku. Smaku filmowi dodaje akcent aktorów (Dublin miał powstać dopiero jakieś 400 lat później), a smaczkiem dla filmożerców będzie butcher boy w roli ucznia św. Patryka.      

The Secret of Kells, 2009 (Sekret księgi z Kells). Akcja filmu dzieje się 1200 lat temu, w czasach Wikingów i mnichów tworzących najważniejszą księgę irlandzkiego średniowiecza - Księgę z Kells. Księga jest bogato ilustrowana więc film też jest rysunkowy. Piękna animowana baśń, która otarła się o Oscara, opowiada o najdawniejszych początkach chrześcijaństwa, okrągłych wieżach i piśmie druidów w taki sposób, że może zainteresować zarówno miłośników Irlandii, jak i studentów historii i plastyki, o dzieciach nie wspominając. Warto zwrócić uwagę również na niesamowitą muzykę. 

The Conflict aka Catholics, 1973 (Katolicy). 1200 lat po czasach zakonników rysujących Księgę z Kells, na małą wyspę u zachodnich wybrzeży Irlandii przybywa z Rzymu wysłannik papieża (Martin Sheen). "Inkwizytor" ma za zadanie przywołać mnichów do porządku - jest już wiek XX więc mszę należy odprawiać po angielsku (lub irlandzku) i twarzą do wiernych. Oni natomiast - jak 1200 lat wcześniej - trzymają się starych reguł zostawionych przez św. Patryka i opartych na wierze a nie posłuszeństwu. Pojawia się poważny konflikt. Zachodnie wybrzeże Irlandii w całej krasie.

10.06.2011

Filmy irlandzkie - porachunki z kościołem

Kiedy w 1992 roku gazety w Irlandii ogłosiły, że biskup Galway Eamon Casey ma dorosłego syna ze swoją gospodynią - szacunek Irlandczyków do Kościoła Katolickiego trochę zmalał a liczba powołań do seminarium spadła. Pojawiły się natomiast książki i filmy ukazujące ponure oblicze irlandzkiego duchowieństwa. Przedstawiam dziś trzy bardzo dobre, wstrząsające filmy poruszające ten temat.    
      
The Butcher Boy - 1997 (Chłopak rzeźnika). Małe irlandzkie miasteczko, lata 60. Bystry i pyskaty chłopak nie ma lekkiego życia, najpierw umiera jego matka wariatka a potem ojciec alkoholik. Pojawia się poprawczak ze zboczonymi zakonnikami, pojawia się też Matka Boska (Sinead O'Connor), rzeczywistość miesza się z urojeniami a chłopak rzeźnika wciąż szuka swego miejsca gdzieś pomiędzy okrucieństwem a samotnością. Interesująca narracja, dobra muzyka, świetne dialogi, inteligentny humor.   


Magdalene Sisters - 2003 (Siostry Magdalenki). Do zakładu prowadzonego przez brutalne i bezwzględne zakonnice trafiają trzy dziewczyny - Margaret zgwałcona przez swojego kuzyna, Rose, którą ojciec zmusił do oddania do adopcji nieślubnego dziecka oraz Bernadette, którą dyrektor szkoły po prostu uznał za prowokującą swoją urodą. W Irlandii jest rok 1964 ale w więzieniu dla nastolatek panują średniowieczne metody. Przerażający obraz przeżyć młodych kobiet, które (jak pokazało życie) po opuszczeniu murów zakładu pozostały katoliczkami. Film zajął drugie miejsce na liście filmów antykatolickich.

Song for a Raggy Boy - 2003 (Szkoła dla łobuzów). Irlandzki poprawczak prowadzony przez księży w roku 1939. Dla brata dyrektora - Johna wszyscy chłopcy są przestępcami i denegeratami, których należy brutalnie karać w imię boże, nawet krwawo. W nowym roku szkolnym pojawia się świecki nauczyciel, stara się zainteresować chłopców czymś więcej niż tylko przemocą, którą znają od podstaw. Uczy ich liter, pokazuje czym jest poezja, próbuje ich zrozumieć przez co wchodzi w konflikt z bratem Johnem. Przejmujący i wzruszający film.

10.05.2011

Filmy zakazane w Irlandii

Dziś w kąciku przedstawiam filmy, których w Irlandii nie można było oglądać. Filmy były zakazane z bardzo różnych powodów i w różnych okresach, a kilku z nich w dalszym ciągu nie można tu wyświetlać w kinach ani sprzedawać na DVD. 
  
Ulysses (Ulisses) - 1967. Film nakręcony na podstawie powieści Jamesa Joyce'a wydanej w 1922 roku. Opowiada o jednym dniu Leopolda Blooma (książka ma prawie 1000 stron). Zakazany aż do roku 2000 z powodu nieprzyzwoitych scen. 

Rocky Road to Dublin (Wyboista droga do Dublina) - 1967. Film dokumentalny o zmianach, które nastąpiły w Irlandii od momentu odzyskania niepodległości. Po pierwszym pokazie w dublińskim kinie został odłożony na półkę na 35 lat (do 2003 r.). Powodem było przedstawienie kleru w niekorzystnym świetle, poruszanie drażliwych wówczas tematów jak antykoncepcja czy edukacja zdominowana przez Kościół.  

A Clockwork Orange (Mechaniczna pomarańcza) - 1971. Powstał również na podstawie kontrowersyjnej książki. Zakazany aż do 2000 roku ponieważ mógł inspirować do stosowania przemocy.  
_______________________________
Cenzura decydowała również o tym, jaki rodzaj humoru mają oglądać Irlandczycy. Przykłady poniżej. 
  

Monkey Business (Małpi interes) - 1931. Czterej bracia Marx chcą na gapę dostać się do Ameryki, trafiają na transatlantyk ukryci w beczkach, starają się uniknąć spotkania z załogą. Komedia mogła zachęcać do uchylania się od zakupu biletów i ogólnie łamania prawa. Zakazany aż do 2000 roku. 

The Great Dictator (Dyktator) - 1940. Charlie Chaplin jako dyktator Adenoid Hynkel w swojej pierwszej dźwiękowej komedii. Uderzające podobieństwo do Hitlera, nawet ta sama waga, wzrost i wiek. W czasie II Wojny Światowej Irlandia była neutralna, więc film nie mógł być wyświetlany aż do momentu, kiedy Hitler strzelił sobie w łeb. W Hiszpanii, Włoszech i Niemczech film był zakazany aż do lat 90.  

Life of Brian (Żywot Briana) - 1979. Komedia grupy Monty Python. Trzej Królowie przez pomyłkę trafiają do sąsiedniej stajenki, gdzie urodził się Brian. Dalsze życie Briana przypomina nieco losy Jezusa, co stwarza wiele okazji do przedstawienia korzeni religii katolickiej z komediowym świetle (np. cudownie uzdrowiony trędowaty traci dotychczasowe źródło dochodów). Nie do zniesienia dla ówczesnych irlandzkich cenzorów. 
_______________________________
W 2000 roku zniesiono w Irlandii większość filmowych szlabanów i ustanowiono kategorię +18. Niektórych filmów w dalszym ciągu nie dopuszczono jednak do dystrybucji w kinach lub wypożyczalniach DVD. Oto kolejne przykłady.
  

Meet the Feebles (Poznaj Feeblesów) - 1989. Czarna komedia z udziałem kukiełek z rodziny Muppet Show. Niewybredny humor, seks, narkotyki, korupcja i w dodatku wykorzystywanie kukiełek do niemoralnych celów. Prawdziwa uczta dla koneserów złego smaku. Film Petera Jacksona poprzedzający kasowego Władcę Pierścieni. 

Romance (Romans) - 1999. Francuski film erotyczny, bardziej dosłowny niż poprzednie filmy z tego nurtu: Emmanuelle (1974), Imperium zmysłów (1976) czy Gorzkie gody Romana Polańskiego (1992). Dziewczyna poszukuje nowych, mocniejszych wrażeń, ponieważ jej chłopak jest zbyt tradycyjny - oto fabuła w skrócie. 

I Spit on your Grave (Bez litości) - 2010. Tu również fabuła jest nieskomplikowana - w domu stojącym na odludziu zostaje zgwałcona dziewczyna a potem bierze odwet na swoich oprawcach. Torturuje i zabija po kolei wszystkich pięciu a na deser zostawia sobie szeryfa, który prywatnie jest pobożnym i rodzinnym facetem.
_______________________________
Na koniec jeszcze trzy znane filmy, które w Irlandii zakazane były przez kilka lat. 
 
 
Natural Born Killers (Urodzeni mordercy) - 1994. Para zakochanych w sobie seryjnych morderców przemierza kraj mordując dla przyjemności. Mimo swego okrucieństwa mają w sobie "coś" i dzięki telewizji szybko stają się ulubieńcami mas. 

From Dusk Till Dawn (Od zmierzchu do świtu) - 1996. Film Tarantino i Rodrigueza, więc trudno go jednoznacznie zaszufladkować. Dwaj gangsterzy i rodzina pastora, który stracił wiarę spotykają się w miejscu opanowanym przez wampiry, gdzie muszą przeżyć do wschodu słońca. Jedna ze scen za którą film został zakazany aż do 2000 roku jest tu: Salma Dance.

Monty Python's Meaning of Life (Sens życia według Monty Pythona) - 1983. Na film składa się seria skeczy dotyczących różnych okresów życia człowieka od narodzin aż po życie pozagrobowe. Absurdalny humor typowy dla Pythonów przekracza jak zawsze różne granice, nie omija nikogo i nie pozostawia świętości. Irlandzcy cenzorzy z łatwością znaleźli mnóstwo powodów, żeby ten film też zablokować.

16.04.2011

Ostatni ryk celtyckiego lwa

Spośród wszystkich dzikich zwierząt zamieszkujących odległą wyspę zwaną Irlandią najbardziej znany jest celtycki tygrys, którego losy można było śledzić w prasie i telewizji. Mniej spektakularne, ale dużo dłuższe były dzieje lwa z Dublina, jednak i on odszedł do historii. Dwa miesiące temu w sądzie na Manhattanie firma MGM złożyła wniosek o upadłość. Słynny lew zaryczał po raz ostatni. 
  
Metro-Goldwyn-Mayer to jedna z pierwszych hollywoodzkich wytwórni filmowych. Dwóch założycieli firmy pochodziło z Polski, trzeci z USA. Slogan „sztuka dla sztuki” pochodził z łaciny, a lew ryczący przed każdym filmem pochodził z Irlandii. Firma MGM kilkakrotnie zmieniała logo i aktualizowała swojego lwa. Z niejasnych powodów za każdym razem casting wygrywały lwy z dublińskiego ZOO. Może to była kwestia akcentu, a może koloru grzywy. 
  
Kolejne lwy w logo wytwórni MGM to cała historia kina. Pierwszy lew z 1916 roku wygląda na lekko onieśmielonego, w końcu to pierwszy raz na srebrnym ekranie, w dodatku nieme kino. Milczącego lwa zastępuje wkrótce lew ryczący, a czarno białego - kolorowy. Mijają kolejne lata i następny lew ryczy w dolby surround. Pojawiają się przeróbki i parodie. Grupa Monty Pythona w miejscu lwa umieszcza ryczącego króliczka Playboya, a Polański zamienia lwa w zielonego wampira w jednym z horrorów.  

   

Teraz czasy takie, że ryczącego lwa powinno się dawać co chwilę, aby przerywać reklamy i zagłuszać szelest torebek z pop-cornem w kinie. Póki co jednak wytwórnia MGM splajtowała po 76 latach kręcenia filmów i nie kręci już nic. Lew z dublińskiego ZOO odchodzi do lamusa historii w ślad za celtyckim tygrysem.

10.04.2011

Filmy irlandzkie - Cillian Murphy

Cillian Murphy pochodzi z Cork, zagrał w wielu irlandzkich filmach (i nie tylko). Dziś polecam od razu trzy świetne filmy z nim w roli głównej.  
  
The Wind That Shakes the Barley (Wiatr buszujący w jęczmieniu) 2006. Poruszający film, który pokazuje w jakich bólach rodziła się wolna Irlandia. Po ośmiu wiekach angielskiej okupacji Irlandczycy jeszcze raz podnoszą głowy i zaczyna się ostateczna walka o niepodległość. W tych czasach za samo używanie języka irlandzkiego grozi śmierć. Na brytyjską przemoc zaczyna odpowiadać terrorem młoda IRA. Następuje rozejm, pakt pokojowy, tworzą się zręby wolnego państwa. Coraz silniejsza IRA żąda pełnej wolności Irlandii, a nie podziału na Republikę i Irlandię Północną. Większość jednak jest za zakończeniem walk. Jednogłośni do tej pory dwaj bracia muszą stanąć naprzeciwko siebie. Bardzo trudne wybory, bardzo dobry film. Próbka

Breakfast on Pluto (Śniadanie na Plutonie) 2005. Doskonała rola, Patrick "Kicia" Braden to młody transwestyta dorastający w małym miasteczku. Jako niemowlę został zostawiony przez matkę pod drzwiami miejscowego księdza. Z nieustającą pogodą ducha szuka swojego miejsca w świecie, szuka swojej matki, szuka miłości. Akcja dzieje się w latach 60 i 70 XX wieku w Irlandii więc czasem są kwiaty we włosach a innym razem - odłamki z wybuchających bomb. Rewelacyjna ścieżka dźwiękowa, dobry montaż i pozytywne przesłanie. Próbka

Intermission 2003. Film z rodzaju czarnej komedii. Zakręcona plątanina kilku historii z życia dublińczyków dziejących się współcześnie. Irlandzki humor objawia się tu w całej okazałości w dialogach, twarzach aktorów i kompletnie odjechanych sytuacjach. Polecam zwłaszcza scenę w pubie, kiedy Cillian Murphy i Colin Farrell omawiając szczegóły akcji dodają brązowego sosu do herbaty. Potem ciężko jest samemu tego nie spróbować. Na napisach końcowych piosenkę The Clash "I Fought the Law" śpiewa Colin Farrell, ale jest on tutaj tylko jednym z aktorów. Próbka

10.03.2011

Filmy irlandzkie - komediowo

Irlandzki humor jest jeszcze bardziej wyrafinowany niż humor angielski. Rzekłbym - dla koneserów tematu. Jestem przekonany, że wraz z poznawaniem Irlandii i Irlandczyków wrażliwość obcokrajowców na ten rodzaj humoru może tylko rosnąć :)  Poniżej przedstawiam kilka propozycji. 
  
The Van (Furgonetka) 1996. Dwaj bezrobotni przyjaciele z północnego Dublina otwierają własny biznes - odnawiają starą, zarośniętą mchem furgonetkę i zaczynają sprzedawać tak lubiany przez Irlandczyków fast food. Ścieżka muzyczna - Eric Clapton. 

Father Ted (Ojciec Ted) 1995-1998, serial. Akcja dzieje się na małej wyspie u zachodnich wybrzeży Irlandii. Trzech księży i ich gospodyni przeżywają takie przygody, których nie przeszłaby żadna plebania w Polsce. Nieznane nam humorystyczne podejście do spraw wiary i duchowieństwa. Trzecia seria była tak śmieszna, że główny aktor, czyli ojciec Ted zmarł zaraz po nakręceniu ostatniego odcinka. 

The Snapper (Berbeć) 1993. Cóż może być śmiesznego w tym, że najstarsza z szóstki rodzeństwa zachodzi w ciążę? Toż to samo życie! Rzecz dzieje się w katolickim społeczeństwie, w jednej z dzielnic Dublina. Wszyscy się znają, jak to na wsi. Nie spodziewacie się nawet z czego w tej sytuacji można się śmiać. Jeysus feckin' eijit :)

10.02.2011

Filmy irlandzkie - muzycznie

Trzy filmy, które dziś polecam pokazują Irlandię od muzycznej strony.  
  
1. ONCE. 
Czasy współczesne. Film o spotkaniu dwóch samotnych osób pośrodku ruchliwej Grafton Street w Dublinie. Różni ich wiele a łączy muzyka i wrażliwość. Bardzo pozytywny film, kameralny, ciepły. Magia muzyki z tego filmu jest niesamowita. Nagroda publiczności i owacja na stojąco na festiwalu filmów niezależnych Sundance i Oscar za piosenkę "Falling Slowly". Bob Dylan zaprosił głównych aktorów - Marketę i Glena aby otworzyli jego nową trasę koncertową a oni sami postanowili, że już nie będą samotni, połączyła ich muzyka i ten film.

2. THE COMMITMENTS
W latach 80. pojawia się w dublińskiej gazecie ogłoszenie o treści "czy masz duszę?" (do you have a soul?). To nabór do zespołu muzycznego. Skąd w Dublinie czarna muzyka soul? Jeżeli Irlandczycy są czarnuchami Europy, to Dublińczycy są czarnuchami Irlandii. A w blokowiskach Ballymun mieszkają największe dublińskie czarnuchy i oni są z tego dumni! Powstaje fantastyczna grupa muzyczna, która ma szansę iść w ślady U2. Film Alana Parkera. Świetna muzyka i świetna zabawa.   
3. The BOYS & GIRL FROM COUNTY CLARE
Irlandia, lata 60. Na konkursie tradycyjnej muzyki irlandzkiej w hrabstwie Kerry spotykają się muzycy rozrzuceni po całym świecie. Wszyscy wierni tradycji, używają typowych irlandzkich instrumentów, są świetni w swoim fachu, chociaż niektórzy nigdy nie byli w Irlandii. Oprócz muzyki pojawia się irlandzki taniec, intryga i w końcu miłość. Duża dbałość o szczegóły z tamtych czasów, przestronne irlandzkie krajobrazy, no i piękna Andrea Corr w roli głównej.

10.01.2011

Filmy irlandzkie - Martin Cahill


Martin Cahill to najpopularniejszy irlandzki przestępca. Pojawia się w trzech filmach, które dziś polecam. 

  
Martin Cahill zdobył rozgłos dzięki śmiałym i dobrze zaplanowanym napadom rabunkowym, a sympatię mieszkańców Dublina przyniosło mu ośmieszanie policji, która nie potrafiła go złapać na gorącym uczynku. W sądzie bywał często, po każdej zuchwałej akcji można się było dowiedzieć z telewizji, że to prawdopodobnie jego robota, mimo to przez wiele lat pozostawał nieuchwytny bo niczego nie można było udowodnić. Chciała go pozyskać IRA, ale on nie zamierzał mieszać się do polityki bo był zwykłym złodziejem. Właściwie złodziejem niezwykłym, zyskał nawet przydomek „Generał” ze względu na swoją umiejętność planowania brawurowych napadów.  
Po lewej - Martin Cahill, po prawej - odtwarzający go Brendan Gleeson
 
Zaczął kraść już jako mały chłopak, jego rodzina żyła w slumsach północnego Dublina a on dla nich kradł ziemniaki. Potem nauczył się nocą włamywać do domów. Okradł tak między innymi dom pewnego reżysera, który potem nakręcił o nim film (jeden z tych, które właśnie polecam). Cahill wraz z grupą zaufanych ludzi napadał na banki, kasyna a nawet na rządową instytucję w której sam odbierał zasiłek dla bezrobotnych. Jednym z większych wyczynów było obrobienie znanego dublińskiego jubilera O’Connora (3 miliony dolarów w złocie i diamentach). Koronną akcją była kradzież 18 cennych obrazów z prywatnej kolekcji o łącznej wartości 30 milionów dolarów. Pech chciał, że za pieniądze ze sprzedaży niektórych obrazów została kupiona broń dla terrorystycznej organizacji UVF z Belfastu a tego IRA nie mogła tolerować. Martin Cahill został zastrzelony przez IRA przed swoim domem w 1994 roku. Pochowany jest w Dublinie na cmentarzu Mount Jerome.