Pokazywanie postów oznaczonych etykietą religia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą religia. Pokaż wszystkie posty

7.01.2012

Ardmore

W Irlandii są miejsca, gdzie pada i są takie, gdzie nie pada. Jest też kilka ławeczek skąd to zjawisko dobrze widać.
 

Jednym z takich
miejsc jest wioska Ardmore nad Morzem Celtyckim w południowej Irlandii, na pograniczu hrabstw Waterford i Cork. Jest wioską od dobrego półtora tysiąca lat i bardzo dobrze jej to robi, bo żyje się tu powolnie jak drzewiej. Sklepów mało, pubów też kilka, turystów niewiele, a historii dosyć.
  
Nad wioską Ardmore góruje kamienna budowla, z której w X wieku wypatrywano Wikingów płynących na swoich łodziach do Irlandii w bardzo niecnych zamiarach.
  
Wieża ma ponad 1000 lat i nadal jest w świetnym stanie, jednak obecnie nie jest łatwym punktem obserwacyjnym. Wejście do wieży znajduje się na wysokości 4 metrów i dostać się do środka można jedynie stając na grzbiecie konia.

  
Natomiast w celu dostania się na sam szczyt wieży należy użyć nieistniejących drabin, bujnej wyobraźni lub pomocy miejscowych aniołów.
  
Ardmore uważane jest za najstarszy ośrodek chrześcijański w Irlandii. Tu ponoć swój klasztor założył św. Declan, pochowany w miejscu skąd zrobiłem poniższe zdjęcie. Św. Declan nawet nie zdążył poznać św. Patryka, tak dawno to było.

 
W Ardmore oprócz okrągłej wieży znajdują się ruiny katedry z XII wieku ozdobione starotestamentowymi płaskorzeźbami a także kamień ozdobiony pismem druidów - pismem ogham.
  
Jak każde z takich miejsc - Ardmore obfituje w groby, dzięki którym irlandzka historia jest bardziej namacalna. W cieniu wieży spoczywają marynarze, o których pisałem przy okazji innej zimy. 
  
Muzyczną atmosferę do samotnego błąkania się po Ardmore zapewnia Dead Can Dance, a dla chętnych - coroczna pielgrzymka do Ardmore w dniu 24 czerwca każdego roku.

20.09.2011

Wyspy Aran - najmniejszy kościół świata

W południowej części wyspy Inishmore na wzgórzu znajduje się ruinka pewnej pustelni. Nazywa się ją najmniejszym kościołem świata.

  
Znak pokazuje 2 kilometry do przejścia ale jest też krótsza droga, o ile się nie ma nic przeciw towarzystwu krów.
  
Po drodze na górę mija się resztki okrągłej wieży, szczątki kamiennego krzyża "high cross" oraz pozostałości zabudowań klasztornych z XI wieku. 
  
Ruiny małego domku przypisuje się uczniowi św. Patryka, Benanowi (Benignusowi), który mógł tu mieszkać jako pustelnik i zmarł w 468 roku.
  
Pustelnia, czy też jak kto woli - najmniejszy kościół świata - ma wymiary 3,2 x 2,1 m. Brak dachu zapewnia dobrą widoczność we wszystkich kierunkach. A widoki są bardzo ładne. Teampall Bheanain pochodzi w V wieku. Jeśli to prawda, to najmniejszy kościół świata stoi na Aranach od piętnastu stuleci.
 
pendragon
0

10.07.2011

Filmy irlandzkie - misjonarze i zakonnicy

Dla zrównoważenia poprzedniego wpisu o niedobrym kościele dziś przedstawiam trzy irlandzkie filmy o tym dobrym. 
  
St. Patrick: The Irish Legend, 2000 (Święty Patryk). Patryk porwany przez irlandzkich piratów ucieka z niewoli aby potem zostać zakonnikiem, wrócić do Irlandii i stać się jej głównym patronem. Najważniejsza z irlandzkich legend w wydaniu filmowym. Magia druidów, cuda św. Patryka i efekty specjalne tworzą w przybliżeniu obraz Irlandii w V wieku. Smaku filmowi dodaje akcent aktorów (Dublin miał powstać dopiero jakieś 400 lat później), a smaczkiem dla filmożerców będzie butcher boy w roli ucznia św. Patryka.      

The Secret of Kells, 2009 (Sekret księgi z Kells). Akcja filmu dzieje się 1200 lat temu, w czasach Wikingów i mnichów tworzących najważniejszą księgę irlandzkiego średniowiecza - Księgę z Kells. Księga jest bogato ilustrowana więc film też jest rysunkowy. Piękna animowana baśń, która otarła się o Oscara, opowiada o najdawniejszych początkach chrześcijaństwa, okrągłych wieżach i piśmie druidów w taki sposób, że może zainteresować zarówno miłośników Irlandii, jak i studentów historii i plastyki, o dzieciach nie wspominając. Warto zwrócić uwagę również na niesamowitą muzykę. 

The Conflict aka Catholics, 1973 (Katolicy). 1200 lat po czasach zakonników rysujących Księgę z Kells, na małą wyspę u zachodnich wybrzeży Irlandii przybywa z Rzymu wysłannik papieża (Martin Sheen). "Inkwizytor" ma za zadanie przywołać mnichów do porządku - jest już wiek XX więc mszę należy odprawiać po angielsku (lub irlandzku) i twarzą do wiernych. Oni natomiast - jak 1200 lat wcześniej - trzymają się starych reguł zostawionych przez św. Patryka i opartych na wierze a nie posłuszeństwu. Pojawia się poważny konflikt. Zachodnie wybrzeże Irlandii w całej krasie.

10.06.2011

Filmy irlandzkie - porachunki z kościołem

Kiedy w 1992 roku gazety w Irlandii ogłosiły, że biskup Galway Eamon Casey ma dorosłego syna ze swoją gospodynią - szacunek Irlandczyków do Kościoła Katolickiego trochę zmalał a liczba powołań do seminarium spadła. Pojawiły się natomiast książki i filmy ukazujące ponure oblicze irlandzkiego duchowieństwa. Przedstawiam dziś trzy bardzo dobre, wstrząsające filmy poruszające ten temat.    
      
The Butcher Boy - 1997 (Chłopak rzeźnika). Małe irlandzkie miasteczko, lata 60. Bystry i pyskaty chłopak nie ma lekkiego życia, najpierw umiera jego matka wariatka a potem ojciec alkoholik. Pojawia się poprawczak ze zboczonymi zakonnikami, pojawia się też Matka Boska (Sinead O'Connor), rzeczywistość miesza się z urojeniami a chłopak rzeźnika wciąż szuka swego miejsca gdzieś pomiędzy okrucieństwem a samotnością. Interesująca narracja, dobra muzyka, świetne dialogi, inteligentny humor.   


Magdalene Sisters - 2003 (Siostry Magdalenki). Do zakładu prowadzonego przez brutalne i bezwzględne zakonnice trafiają trzy dziewczyny - Margaret zgwałcona przez swojego kuzyna, Rose, którą ojciec zmusił do oddania do adopcji nieślubnego dziecka oraz Bernadette, którą dyrektor szkoły po prostu uznał za prowokującą swoją urodą. W Irlandii jest rok 1964 ale w więzieniu dla nastolatek panują średniowieczne metody. Przerażający obraz przeżyć młodych kobiet, które (jak pokazało życie) po opuszczeniu murów zakładu pozostały katoliczkami. Film zajął drugie miejsce na liście filmów antykatolickich.

Song for a Raggy Boy - 2003 (Szkoła dla łobuzów). Irlandzki poprawczak prowadzony przez księży w roku 1939. Dla brata dyrektora - Johna wszyscy chłopcy są przestępcami i denegeratami, których należy brutalnie karać w imię boże, nawet krwawo. W nowym roku szkolnym pojawia się świecki nauczyciel, stara się zainteresować chłopców czymś więcej niż tylko przemocą, którą znają od podstaw. Uczy ich liter, pokazuje czym jest poezja, próbuje ich zrozumieć przez co wchodzi w konflikt z bratem Johnem. Przejmujący i wzruszający film.

6.08.2010

Zygzaki i kamienna głowa w grobowcu Fourknocks

Gwiazdozbiór Kasjopei ma kształt litery W. Niebo tego dnia miało piękną poświatę. Pojechałem po raz kolejny do strażnika góry – Fintana, wziąłem od niego klucz do starego grobowca, otworzyłem drzwi, odwróciłem się by popatrzeć na Kasjopeję, włączyłem latarkę i wszedłem do wnętrza.
   
Grobowiec, w którym się właśnie znalazłem ma 5 tysięcy lat i został zbudowany na szczycie wzniesienia tak, aby Kasjopeję widać było ze środka. Ktoś zbudował to jeszcze przed piramidami w Egipcie i wyrył tu swoje zygzaki na potężnych kamieniach.
  
Wewnątrz grobowca mogłoby się zmieścić co najmniej 100 osób. Jedna osoba z malutką latareczką czuje się tu samotna jak kropla wody spływająca po kamieniach. 
  
Wejście do tego grobowca z epoki neolitu położone jest dokładnie na wprost wejścia do Newgrange, gdzie w tamtych czasach raz w roku witano wstające słońce. Zdjęcia zrobiłem w blasku latareczki i przyznam, że rozglądałem się z lękiem dookoła, bo chociaż cisza tu panuje absolutna, to nigdy nie wiadomo, kto w tym olbrzymim grobowcu nagle się pojawi...
  
Oglądaniu dzieł ludzi z czasów prehistorycznych w samym środku „zimnych wzgórz Irlandii” towarzyszył dreszczyk emocji. Kamienna głowa wpasowana w kamienne wnętrze góry powiedziała mi, że nie ma się czego bać. To tylko… prehistoria...
  

29.07.2010

Opactwo Corcomroe w Burren

Opactwo Corcomroe, zwane też Opactwem Burren znajduje się w hrabstwie Clare na zachodzie Irlandii, na skalistym obszarze Burren. Inna nazwa to Sancta Maria de Petra Fertilis, czyli klasztor św. Marii Patronki Urodzajnej Skały.
  
Corcomroe Abbey leży w dolinie na uboczu wszystkiego, to zrozumie każdy, kto kiedykolwiek przejeżdżał przez Burren. Oprócz skalistych zboczy z jednej strony i zielonych pastwisk z drugiej nic tu nie psuje ciszy ani krajobrazu. 



Opactwo wybudowane zostało z wapiennych kamieni przez króla Limericku - Dónala O’Briena w 1194 roku dla zakonu cystersów. Ruiny opactwa stanowią obecnie atrakcję głównie ze względu na liczne dobrze zachowane elementy oryginalnych rzeźbień z XII i XIII wieku.




Oraz stare, bardzo stare płyty nagrobne.
 
Jest tu również grobowiec króla Conora na Siudane Ua Briaina, który zmarł w 1267 roku. Okrutnik ten ponoć kazał zabić ostatnich pozostałych przy życiu budowniczych tej budowli, aby nigdy więcej nie zbudowali czegoś tak pięknego. Można się teraz spierać o trafność jego decyzji, w owych czasach oraz późniejszych powstało wiele równie ładnych budowli, z których wszystkie obecnie wyglądają dość podobnie…
  
Angielska reformacja pozbawiła katolickie kościoły w okupowanej Irlandii racji bytu. W 1554 roku opactwo zostało przekazane księciu Thomondu, który to zaszczytny tytuł przypadał w linii kolejnym O’Brienom. To był przecież ich teren i ich budowle. Trzeci z kolei książę Thomondu, Connor O’Brien mógł zamienić opactwo na koszary, ale tego nie uczynił.
     
Cystersi jeszcze przez prawie 100 lat spokojnie tu mieszkali i pasali swoje owce. Dopiero piąty książę zlikwidował opactwo. Potomek człowieka, który zbudował w Irlandii wiele kościołów, teraz zamknął jedną z ostatnich siedzib katolickich zakonników. Ostatni mnich, Reverend John O'Dea, dokonał tu żywota w 1628 r. i został pochowany pomiędzy innymi.

 

Od tamtej pory klasztor niszczał i niszczeje do dziś.


 

28.06.2010

Irlandzki krzyż - celtic high cross

Krzyż celtycki jest jednym z charakterystycznych dla Irlandii motywów. Jest tak rozpowszechniony i wtopiony w tutejszą kulturę, że oprócz kościołów i cmentarzy, które są naturalnym środowiskiem dla symboli religijnych ujrzeć go można w najprzeróżniejszych miejscach. Celtycki krzyż pojawia się na filiżankach, hotelowych serwetkach, drzwiach do pubu, proporczykach drużyn sportowych, ciężarówkach, kopertach, koszulkach, oraz oczywiście na obrączkach, tatuażach i w sklepach z pamiątkami.
    
Pierwotny pogański symbol celtyckiego krzyża jest wcześniejszy niż chrześcijaństwo i ma symetryczną postać okręgu przeciętego dwoma liniami w poziomie i w pionie. Jego symboliką zajmuje się tak wiele dziedzin wiedzy, że nie będę tego tematu tu rozszerzał, wystarczy powiedzieć, że nazywa się go „znakiem słońca” i „krzyżem solarnym”. 
  Nobber - hrabstwo Meath
Starcie pogańskiego Boga Słońce z chrześcijańskim Bogiem Ojcem, które miało miejsce po przybyciu do Irlandii św. Patryka nie miało gwałtownego przebiegu. Druidzi przewidzieli przybycie świętego i przygotowali dla niego tylko jedną pułapkę w postaci zatrutego wina, z którym Patryk sobie rzecz jasna poradził, w związku z czym nie było już większych przeszkód w ochrzczeniu całej Irlandii. 
  Monasterboice  - hrabstwo Louth
Jedno z ramion celtyckiego krzyża zostało wydłużone w stronę ziemi i tak powstał chrześcijański krzyż celtycki. Jego wzór zaczerpnięty z czasów bezbożnych został o dziwo zaakceptowany przez papieża. W takim mniej więcej pokojowym procesie pogaństwo wymieszało się z nową religią a Irlandia wzbogaciła się w nowy symbol religijny. 
  Yellow Furze  - hrabstwo Meath
Najpiękniejszymi okazami celtyckich krzyży, które możemy dziś podziwiać na Zielonej Wyspie są tzw. „high crosses” czyli „wysokie krzyże”. Zostało ich niewiele, są jedynie w około 40 miejscach, czasem po kilka w jednym. 
  Kells  - hrabstwo Meath
Najstarsze z nich powstały w VII wieku, najmłodsze w XII. Z reguły wykonywano je z jednego kamiennego bloku i najczęściej były bogato rzeźbione. Surowcem był zazwyczaj piaskowiec i wapień. "High cross" nie tylko znaczy "wysoki". Przede wszystkim jest bardzo stary. Na zdjęciu poniżej tylko ten z lewej jest "high cross". Pozostałe są dużo młodsze, chociaż wyglądają podobnie.
   Monasterboice  - hrabstwo Louth
Zdarzają się monumenty, które nie są rzeźbione, albo wyglądają na niedokończone. Wykonanie takiego masywnego pomnika ze tymi wszystkimi wyrzeźbionymi scenami zajmowało lata a warto pamiętać, że na przełomie I i II tysiąclecia zdarzało się, że trzeba było porzucać wszystko i uciekać przed nadciągającymi skandynawskimi łupieżcami. 

    Kells  - hrabstwo Meath
Wikingom trzeba jednak oddać, że zza morza przywieźli tu słowo „cross”, wcześniej był to po prostu „cheilteach”.
 
Płaskorzeźby na tych irlandzkich monumentach to przede wszystkim sceny religijne, od Adama i Ewy aż do ukrzyżowania. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, więc dla lepszego odczytania kamiennych komiksów posługuję się schematami wykonanymi przez tych, którzy orientują się lepiej.

    
Kells  - hrabstwo Meath

Dzięki temu wiem również, że na niektórych wysokich krzyżach sprzed ponad 1000 lat można dostrzec symbole runiczne, znaki dawnych celtyckich druidów a nawet znaki zodiaku. Jak rzekłem, krzyż celtycki to wynik przymierza pogaństwa z nową religią. Później natomiast zdarzało się, że religijne spory zamieniały te krzyże w szubienice. Na tym poniżej w 1798 roku zawisło kilku katolickich mieszkańców. Ten Market Cross stał kiedyś w środku wioski ale wraz z pojawieniem się asfaltu został przeniesiony pod daszek. 
   Kells  - hrabstwo Meath
Wysokie krzyże wyznaczały miejsca religijnych obrzędów i chociaż w dzisiejszych czasach różnie to tutaj wygląda, to "high crosses" często schowane w równie wysokiej trawie obecnie stanowią wspaniałą pamiątkę z zamierzchłego średniowiecza. Tylko nieliczne monumenty tego typu stoją w centrum miasteczka jak na zdjęciach powyżej i poniżej.
  Kells  - hrabstwo Meath
Wiele z nich towarzyszy zrujnowanym klasztorom, a do niektórych można trafić tylko przez zabudowania gospodarskie, łąkę i kamienny mur otaczający zapomniany cmentarzyk. I to pod warunkiem, że wie się przez którą zagrodę należy przejść. 
  Castlekeeran  - hrabstwo Meath
Z tego co wiem, w Dublinie nie ma już ani jednego „wysokiego krzyża”. W stołecznym hrabstwie jest jeden zniszczony i jeden malutki. Aby zobaczyć jakiś większy "high cross" na własne oczy trzeba się wybrać gdzieś dalej. W ościennym hrabstwie Meath jest tych zabytków najwięcej w kraju, więc polecam, bo blisko. Stoi tu dziewięć wysokich starych pomników średniowiecza. Są w bardzo różnym stanie, schowane albo nie, wysokie albo nie za bardzo. 
  Castlekeeran  - hrabstwo Meath
Niektóre są tak małe, ze można je przeoczyć przechodząc obok. Innych nie zauważyć po prostu się nie da. Poniżej najwyższy stary wysoki krzyż w Irlandii – mierzy ponad 7 metrów wysokości.
     Monasterboice  - hrabstwo Louth
Wysokie krzyże stoją dumnie głównie w Irlandii, kilka ich jest w Szkocji, Walii, na Hebrydach i dwa na Wyspie Iona, te są prawdopodobnie najstarsze.
  Monasterboice  - hrabstwo Louth
Krzyże - pomniki ciągle niszczeją bo nie są przecież wieczne. Niektóre ucierpiały w ciągu dziejów i działań najeźdźców i nie wiadomo już dziś jak wyglądały dawniej.
   Kells  - hrabstwo Meath
Inne dotrwały wprawdzie do naszych czasów ale uległy wiatrom i deszczom zanim je zobaczyłem. Poniżej wzgórze Rock of Cashel i wyniosły kikut olbrzymiego krzyża, który runął jakieś 30 lat temu. Udało mi się znaleźć starą widokówkę, na której jeszcze stoi. 
   Rock of Cashel  - hrabstwo Tipperary
Z bliska kolumna wygląda potężnie bo taki miał właśnie być ten stojący na wzgórzu wyniosły "high cross". 
   Rock of Cashel  - hrabstwo Tipperary
Wokół postumentu w ziemię wrastają powoli jego zniszczone fragmenty.
   Rock of Cashel  - hrabstwo Tipperary
Mimo to w kraju jest jeszcze co oglądać. Oby "high crosses" stały jak najdłużej.